Stoki narciarskie w okolicy Izb - post delikatnie sponsorowany

Stoki narciarskie w okolicy Izb - post delikatnie sponsorowany

Jako, że pamiętnego dwudziestego drugiego listopada tego roku otworzył się pierwszy stok narciarski w okolicy, stwierdziłem, że należy podsumować ich ilość, obecność i zarekomendować Wam gdzie pójść. Chociaż niech to bardziej będzie opis niż wskazanie, a szanowni czytelnicy niech wybiorą co im odpowiada. Wyjaśniając tytuł tego wpisu, to post jest delikatnie sponsorowany, bo chciałem przy okazji noclegu zaprosić Was do Agroturystyki Izby 19, którą prowadzi moja mama. I ten sponsoring polega na tym, że jak wpadam na weekend to załapuję się na domowy obiad i mogę nabrać chochli rosołu. Tyle tytułem wstępu, więcej o agroturystyce na końcu, a teraz wracamy do nart.


Pierwszy na liście, pierwszy otwarty w okolicy, zazwyczaj pierwszy w Polsce
MASTER SKI TYLICZ
ul. Kazimierza Pułaskiego 11A
33-383 Tylicz

    Stacja narciarska o szerokim wyborze, dobrze przygotowanych tras o różnorodnym nachyleniu, a charakterystyce raczej spokojnej. Stok jest idealny dla narciarzy początkujących i wchodzących w sezon średniozaawansowanych oraz dla rodzin z dziećmi. Stacja oferuje swoją własną szkołę narciarską i snowboardową, która zrzesza instruktorów znających się na swoim fachu (wielu z nich znam i z ich wskazówek korzystam do dzisiaj). Technicznie rzecz podsumowując, w Tyliczu na "masterze" mamy do objeżdżenia dwanaście tras. Zróżnicowanie i szerokość stoku są godne podziwu i to pomimo faktu, że co najmniej dwa numery to jest jedna trasa z objazdem drzew z lewej lub z prawej strony. Są tutaj dwie koleje krzesełkowe oraz kilka orczyków.

Ceny karnetów są bardzo przystępne. Dzień jazdy kosztuje tutaj 125 PLN, ale z okazji "black friday" w momencie pisania postu cena to 100 PLN.

Parkingi są dwa, są dość duże, oddalone od siebie i oddzielone rzeką. Nie jest to problem, ponieważ póki działa karnet możemy przemieszczać się po stacji dowolnie. Jeśli karnet zostanie wykorzystany nie tam gdzie zostawiliśmy samochód, czeka nas spacer ulicą Pułaskiego i jest to około kilometra wysiłku.

Źródło: oficjalna strona stacji Master Ski



Drugi, całkowicie odmienny, nastawiony na trochę inny typ narciarza stok

STACJA NARCIARSKA SŁOTWINY ARENA
ul. Słotwińska 51
33-380 Krynica Zdrój

    Należąca do dużej rodziny o nazwie Grupa Pingwina, dzieląca wspólne karnety, stacja powstała w miejscu przybytku należącego kiedyś do tarnowskich Azotów. Posiada trudniejsze stoki aniżeli większość stacji w okolicy, pod tym kątem ustępuje jedynie Jaworzynie Krynickiej i jest prawie na równi ze Stacją Narciarską Słotwiny ("u Ryby" albo "u Tabaszewskiego"). Stacja dla klienta premium, dość droga względem typowych lokalnych cen. Jednak tutaj koszt karnetu przekłada się na jakość jazdy. Jest mniejszy ścisk na stoku, a wybór tras, ogromne parkingi i wieża widokowa zapewniają zajęcie całej rodzinie, nawet tej nie narciarskiej części. Dobra baza szkoleniowa, z dwoma wyciągami taśmowymi, w tym jednym krytym. Warto odróżnić terminy wyciąg oraz stok, żeby niechcący nie powstała sensacja.

Powoli zbliżamy się do ceny dwustu złotych za cały dzień. Tańsze karnety można uzyskać łapiąc się na przedsezonowe akcje "before black friday" oraz klasczyny "black friday".

Parking najbardziej cywilizowany w okolicy - w stu procentach posiadający betonową nawierzchnię, przez co nie trzeba przebierać się na tłuczniu i błocie. Dodatkowo można skorzystać z szatni wyposażonych w zamykane szafki. Baza gastronomiczna mało rozbudowana, ale jakość karczmy oraz jedzenia w niej są bardzo wysokie.


Źródło: oficjalna strona stacji Słotwiny Arena



Królowa krynickich stacji narciarskich, najbardziej charakterystyczna i majestatyczna w regionie
JAWORZYNA KRYNICKA
ul. Czarny Potok 75
33-380 Krynica-Zdrój

    Mająca swoje korzenie w PKL, stacja narciarska ciesząca się dużym wyborem tras, od taśm szkoleniowych, przez oznaczoną na czerwono "jedynkę" aż do czarnej trasy z certyfikatem FIS. Z relacji narciarzy oraz pracowników stacji, obecnie pomiędzy ludźmi chodzi fama o przesadnej trudności stoku, co odpycha początkujących narciarzy. Nie dziwota z resztą, gdy pierwsze co widzą po przyjeździe na parking to pionowa ściana trasy numer jeden. Są to oczywiście pozory, a na szczycie można znaleźć doskonałą do carvingu trasę numer trzy, pięknie usadowioną, szkoleniową trasę numer siedem, czy płaskiego "żółwika". Dodatkowo Jaworzyna zapewnia najbardziej imponujące widoki w okolicy (panorama Tatr, wschodnie rubieże Karpat, z ledwie i rzadko widocznymi szczytami Rumunii - tak, w pojedyncze dni roku z Jaworzyny widać Rumunię!). Dodatkowo ma najlepszą bazę gastronomiczną - na szczycie jest pełno karczm, które nakarmią Was dobrze, choć nie tanio. Jednak są to ceny jakich można się spodziewać w polskim kurorcie narciarskim. Jeśli chodzi o zaplecze techniczne, to stacja ciągle się rozwija i inwestuje, aby nowoczesnością dorównać słotwińskiej Arenie. Rozbudowany budynek dolnej stacji, strefa Apres Ski czy nowe wyciągi krzesełkowe na trasach numer dwa i siedem (a według informacji z facebooka, również na trasie numer pięć) tylko potwierdzają chęć parcia do przodu.

Ceny karnetów podobne do tych na Arenie, ale Jaworzyna broni ich na swój sposób - rozmachem góry oraz ilością kilometrów tras.

Parking na Jaworzynie jest dobrze ubity, więc tu też nie przebieramy się w pływającym błocie, chociaż kałuże się zdarzają, z powodu topniejącego śniegu. Tego nie da się przeskoczyć na żwirze górnych parkingów Jaworzyny.

Źródło: oficjalna strona stacji Jaworzyna Krynicka

Jedyna w swoim rodzaju, ikoniczna, kameralna ale charakterna Magura Małastowska oraz znajdująca się na niej stacja
MAGURA SKI PARK
Małastów 27
38-307 Małastów

Legendarna stacja, kolebka narciarstwa w regionie. Umiejscowiona bardzo dziko, ale co za tym idzie, w swoim niepowtarzalnym stylu. Konformistom mówimy - tutaj nie jedźcie. A co do układu, jest tutaj jeden wyciąg krzesełkowy, jedna trasa zjazdowa, jedna ośla łączka i tyle. Lata temu odpalana i utrzymywana była też ścieżka przez las, ale obecne opady śniegu na to nie pozwalają. Co jest takiego w Magurze, aby fatygować się pod same Gorlice, z dala od innych miejsc tego typu? Przede wszystkim klimat. Mamy tu możliwość obcowania z karpackim lasem, kwintesencją Beskidu Niskiego. Bliskość przyrody, brak zabudowań, widok jedynie na inne lasy to jest to czego potrzeba mi przy minus dziesięciu stopniach Celsjusza i skrzypiącym, zmrożonym śniegu. Trzeba to poczuć na własnej skórze, chociaż raz. Wąska i dość stroma trasa o długości około tysiąca czterystu metrów pozwala przyjemnie i szybko pozjeżdżać.

Ceny karnetów są niskie, a mała wypożyczalnia oraz bar to małe udogodnienia, które umilą pobyt na Magurze.

Parking tak samo legendarny, jak i sama stacja, ale z innego powodu. Działający w pewnym momencie na zasadach ruchu okrężnego usadowiony na drodze leśnej, kojarzący się z regularną stokówką od transportu drewna.

Źródło: oficjalna strona stacji Magura Ski Park

Kącik sponsorski:
Jak uprzedziłem na wstępie, pisząc ten artykuł miałem też z tyłu głowy promocję mojej małej wioski, w której od zeszłego roku dzielnie działają pokoje do wynajęcia u mojej mamy. Zapraszam serdecznie pod adres Agroturystyka Izby 19, aby spokojnie spędzić czas wolny, albo potraktować to miejsce jako bazę wypadową na beskidzkie szlaki. W tym czerwony graniczny, na szczyt Lackowej, jednej z 28 szczytów Korony Gór Polskich. Izby oraz cała gmina Uście Gorlickie to miejsce dla osób spragnionych spokoju, dla których głównym sposobem spędzania wolnego czasu nie są parki rozrywki. Dla ludzi, którzy sami umieją zorganizować sobie czas, a normalnością jest książka czytana przy kominku, gdy za oknem sypie śnieg. Jeśli chcesz poczuć ciszę i spokój, spać w kompletnej ciemności bez zatrutego światłem latarni nieba, to jest idealne miejsce dla Ciebie. Zapraszam na booking oraz w google - tam zarezerwujesz nocleg w Agroturystyka Izby 19.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Roman z Warszawy

Znowu Dare To Be - Piwniczna 2024